Gmina Dobra   Kontakt
Publiczna Szkoła Podstawowa w Mierzynie - ul. Welecka 30, 72-006 Szczecin



Szkoła Podstawowa
w Mierzynie

ul. Welecka 30
72-006 Mierzyn

Tel: (091) 483-13-40

szkolamierzyn@wp.pl




Twórczość Uczniów Naszej Szkoły!

                                              „ Ojczyzna”

Ojczyzno , ma ukochana!

Z czułością spoglądam na Ciebie.

 

I przypominam sobie,

jakie waleczne stoczyłaś boje.

Kiedy jestem w ojczyźnie

serce moje biję szybciej.

                                                      

Widzę , jak niebo maluje świat

by ojczyźnie świeciło blaskiem gwiazd.

Teraz zachód słońca pogłębił ojczyzny blask.

 

Czuję , jak ojczyzna chroni nas

Czuję , jak ojczyzna kocha nas

Czuję ,że serca ojczyźnie mogę oddać

w pokłonie. Za miłość i wolność.

 

Dziękuję Ojczyzno ma,

że jesteś z nami co dnia…

 

Daniela Cholewa                                

                                                                                                                                        

 

 Uczniowie klasy VI wzięli udział w przeglądzie filmów krótkometrażowych „Z Europą na Ty”, zorganizowanym przez Lokalną Grupę Działania "Dobre Gminy".  Zrealizowali film pt. „Europa widziana oczami dziecka”. W trakcie tworzenia filmu uczniowie integrowali się a przy tym również świetnie się bawili. Autorami filmu są: Alicja Wilińska, Filip Góra. Aktorzy to: Kamil Kwiatkowski, Kamil Mysłowski, Konrad Polak oraz Michał Śliwiński. Zapraszamy do obejrzenia filmu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oto efekt konkursowy.

Zapamiętaj, będziesz zdrowy!

Mądrzy rady dobre dają:

Dbaj o formę! – zachęcają.

 

TRZYMAJ  FORMĘ !!!!            

Prace wybrane:

I miejsce:

Ten, kto się odżywia zdrowo

ma figurę prawidłową.

Nie ma brzuszka, lekko chodzi,

takim dobrze się powodzi.

 

Jak się dużo potraw wchłania,

człowiek się na nogach słania.

 

Nawet straszne lenie,

powinny myć ręce przed jedzeniem.

A ciasteczka , cukiereczki,

bierz z umiarem do łapeczki.

Dużo mięsa, rzeczy tłuste

zamień raczej na kapustę.

Serki, jaja oraz mleczka,

muszą w diecie być od dziecka.

Tylko umiar i rozwaga

dbać o zdrowie ci pomaga.

To, co wyżej napisane, 

ma być ostro przestrzegane!!!

                                                                 Dagmara Obmalko Kl. VI

II miejsce:

 Chcesz być zdrowa oraz sprytna, dbaj o formę, oto przykład:

Jedz owoce i ćwicz stale, będziesz sprawna niebywale.

Marchew, banan, gruszka, por, a do tego jeszcze sport!

Pełno warzyw,jabłek torby, to gwarancja dobrej formy.

  Jessica Makuła  kl. V

III miejsce :

Jesz owoce tydzień cały i nie czekasz na pochwały.

Nasza grupka sprawdzi was,

Czy jabłuszko w torbie masz.

 

W naszej szkole, „Trzymaj formę”, program trwa.

Moja szkoła owocowy medal dostać ma,

bo o zdrowie swoich uczniów bardzo dba.

                                                                                             Zuzanna Klepacka

                                                                                                       Kl. IV a

Wyróżnienia:

Opowiem wam o bobrze,

który zjeść lubi dobrze…

Lubi bardzo ziemniaczki z masełkiem,

schabowego z koperkiem,

lubi popić to lampką wina…

lecz nie za dużo,

bo rzednie mu mina.

Jego żona ma na imię Zosia

i niezła z niej gosposia-

piecze, gotuje…

A pan bóbr tylko się śmieje

I grubieje, grubieje…

                                                    Marcel Kozłowski

                                                               Kl. VI

Pomarańcza, jabłko gruszka,

wskoczyły do Ani fartuszka,

i razem powiedziały,

żeby dzieci zdrowo się odżywiały

i przed komputerem nie siedziały!!!

                                                                             Paulina Szymańska

                                                                                        Kl. IV a

Jedz owoce i warzywa,

będziesz zdrowy niczym ryba!

                                                                  Filip Sech

                                                                    Kl. IV a

Tomek je owocki,

pije zdrowe soczki,

samochodem nie jedzie,

bo zdrowy tryb życia wiedzie.

                                                              Paulina Szymańska

                                                                          Kl. IV a

 

Gdy na dworze zimno jest,

szybko w domu schowaj się.

Zjedz jabłuszko i banana,

zamiast  chipsy jeść od rana.

 

Gdy słoneczny dzionek jest,

wyjdź, pobiegaj, poskacz też.

Gdy się zmęczysz, odpocznij zdrowo,

a potem zjedz zupę ogórkową.

                                                                   Dawid Teodoczyk

                                                                            Kl. IV a

                                                                                                        Gratulujemy !!!

                                                                                                        Sylwia Cierpica i Grażyna Szałkiewicz

 

 

Wiersze o zimie uczniów klasy IV a
 

Ferie

Na niebie świeci wielki wóz,  

Pod nogami skrzypi mróz.

Z nieba pada biały puch,

Narty, sanki poszły w ruch.

Za Oknami biały kurz,

Radość dzieci już, już, już.

 

Świąteczna pora

Zima jest mroźna, pada biały śnieg.

Można jeździć na sankach i bałwana lepić też.

Szron już rano świeci się, szadź na drzewach widać.

Wszędzie są ozdoby w domu i na dworze.

Świętego Mikołaja każdy spotkać  może

 w złotych saniach i z reniferami sypiącego wokół prezentami

 

 

Za oknem prószy śnieg.

Na oknach widać szron.

Dzieci cieplej są ubrane

W rękawiczki i szaliczki.

Trawę przykrył śnieg.

Spać się bardziej chce.

Wkrótce przyjdzie wiosna

szczęśliwa i radosna.

Ale u nas jeszcze zima jest.

Zima to zima groźna,

mroźna i śniegowa.

                                                                         Anna Muniak Klasa 4a

Zima

 

Jest taki czas, bardzo wesoły,

w którym nie trzeba chodzić do szkoły.

Można natomiast, razem z kolegą,

wywijać orły tutaj na śniegu.

Można też  z górki wysokiej zjeżdżać

i sankami w zaspy śnieżne wjeżdżać.

A w domu zawsze na ciebie czeka

mama z kubeczkiem gorącego mleka.

Czy już wiesz, jaki to czas?

Tak, zgadłeś, to zima, a z nią ferie zimowe

zawitały wśród nas.

 

 

Zima w moich oczach

 

Przyszła zima piękna,biała dama.

Ubierajcie ciepłe czapki - woła mama.

 

Na saneczkach pomykamy z górki,

oglądamy na niebie wesołe chmurki.

 

A te śliczne chmurki małe

rozsypują puszki białe.

 

Zasypują nas od rana ,

żeby zrobić z nas bałwana .

 

Zimno strasznie się zrobiło

 w domu ciepło, że aż miło.

 

Tylko małe ptaszki

grają jeszcze w igraszki.

 

Dym z komina leci

i wiersze na język polski kleci.  


Bajka o Mierzynie

     Dawno, dawno temu za lasami za morzami za siedmioma górami w odległej krainie było sobie sześć osad Mierzyn, Lubiszyn ,Dołuje ,Bezrzecze, Wołczkowo, Dobra.
     Ale tylko o jednej z nich chcę opowiedzieć o Mierzynie.
     Na początku powstał wiatrak. A było to tak:
     Razu pewnego był sobie młynarz, młynarz który mieszkał w chatce nieopodal lasu. Pewnego dnia gdy wracał z pracy tak się zastanawiał czy nie lepiej wybudować własny wiatrak.Po roku przypomniał sobie o swoim marzeniu.
     Hm!? pomyślał spróbować nie zaszkodzi. Poprosił też kolegów aby mu pomogli. I tak po czterech latach powstał piękny ,duży i gotowy do pracy wiatrak. Wiatrak stoi do dziś dnia i uważany jest za zabytek. W okolicy wiatraka ludzie zaczęli budować chaty i w taki sposób powstała niewielka osada. A, że była otoczona pięknymi lasami często w te okolice przybywali książęta z niedalekiego księstwa Szczecin.
     Pewnego razu niedaleko osady urządzał polowanie Książę z rodu Mierzynków.
     Książę zobaczył piękną dziewczynę ,która zbierała jagody w lesie, okazało się, że tą dziewczyną była córka młynarza. Gdy ją ujrzał od razu się w niej zakochał. Po kilku miesiącach odbył się ich ślub. Córka młynarza nie chciała opuszczać swojego domu i rodziców, gdyż byli już starzy, a ona chciała im pomagać prowadzić młyn. Książę przejęty dobrocią swojej żony i pięknem okolicy, pomyślał iż rozbuduje ten grud i tu zamieszka. Rozkazał wojsku wybudować kościół, nowe domy i szkołę. A osadnicy nazwali swoją osadę Mierzyn od nazwy rodu księcia.
     Gdy Mierzyn się rozbudowywał wprowadzali się nowi mieszkańcy. Pomyśleli sobie aby zasiać pola zbożem ,zasadzić krzewy i drzewa owocowe i kraina ta stała się jeszcze piękniejsza i bogatsza. Książe wraz z córką młynarza żyli długo i szczęśliwie.
     Urodziła im się przepiękna, dobra i mądra córka. Rozbudowywała ona dalej Mierzyn przyciągając do niego nowych mieszkańców, którzy mogli tu żyć szczęśliwie.
     Ta piękna kraina o nazwie Mierzyn istnieje do dzisiaj. Nadal jest tu szkoła, w której uczą się fajni uczniowie, przepiękny kościół, hotel „Julian” i restauracja „Nord” gdzie można dobrze zjeść i wesoło się bawić. Mamy również bibliotekę gdzie przepiękne w niej bajki czytamy, a do naszej krainy wszystkich zapraszamy.

Zuzanna Klepacka
Wycieczka do Bullerbyn

     W czasie wakacji postanowiliśmy z rodzicami, że pojedziemy do Norwegii. Po siedmiogodzinnej podróży promem dopłynęliśmy do Szwecji i dalszą drogę mieliśmy już odbyć lądem. Gdy wyjechaliśmy z promu, poprosiłem rodziców, żebyśmy pojechali do Bullerbyn. Chciałem koniecznie poznać Lisę, Lassego, Bossego i Ollego. Kiedy dojechaliśmy do wioski, zobaczyliśmy chłopców grających w piłkę. Wysiadłem z samochodu i pobiegłem się przywitać. Rozmawialiśmy po angielsku. Chłopcy zaprosili mnie i moją siostrę do domu.  Karolina poszła z Lisą do pokoju i bawiły się lalkami, a ja z chłopakami poszliśmy nad jezioro łowić raki i ryby. Jako jedyny złowiłem suma, który ważył dziewięć kilogramów i całe wiadro raków. Bawiliśmy się świetnie. Wieczorem upiekliśmy rybę na ognisku i zjedliśmy ją. Następnie pojechaliśmy w dalszą drogę do Norwegii.

Jakub Kowalczyk

     Rozpoczęły się ferie zimowe, a ja nie mogłam się doczekać, kiedy pojadę z wizytą do Bullerbyn. Bardzo chciałam się porzucać kulkami i pozjeżdżać na sankach z Brittą, Anną, Lisą, Ollem, Lassem i Bossem. Kiedy już do nich przyjechałam, bardzo się ucieszyli na mój widok. Rzuciłam wszystkie torby i pobiegłam od razu się z nimi bawić. Najpierw ulepiliśmy dużego bałwana, a później rzucaliśmy się śnieżkami. W Bullerbyn jest zawsze dużo śniegu i jest bardzo wesoło. Szkoda, że już muszę odjeżdżać, ale w każde ferie będę ich odwiedzała. 

Maja Baszewska
 

     Podczas wakacji pojechałem z rodzicami do Bullerbyn. Mieszkaliśmy w Zagrodzie Południowej. Gdy już rozpakowaliśmy się, chłopcy zaproponowali, żebyśmy rozbili namioty. Bawiliśmy się wspaniale. Wieczorem rozpaliliśmy wielkie ognisko. Piekliśmy kiełbaski i ziemniaki, ja piekłem też bułki. Później rozmawialiśmy o duchach. Nagle w krzakach coś się poruszyło. Myśleliśmy, że to jakieś zwierzę lub wiatr. W zaroślach zobaczyliśmy białą postać trzymającą coś w rękach. Zjawa była coraz bliżej i pokazywała jakieś znaki. Bardzo się baliśmy, w końcu zaczęliśmy uciekać. Biegliśmy tak szybko, że nawet nie słyszeliśmy wołania. Okazało się, że ta zjawa to tatuś Ollego. Chciał nas wystraszyć i udało mu się. Po tygodniu musieliśmy wracać do domu. Szkoda, bo było super. W przyszłym roku też pojadę do Bullerbyn.

 
Mateusz Boguski
 

     Pewnego zimowego dnia tata i mama obudzili mnie i moją młodszą siostrę o czwartej rano. Bardzo się zdziwiłyśmy i zapytałyśmy tatę o co chodzi. Tata powiedział, że jedziemy do wioski, która nazywa się Bullerbyn. Kornelia nie wiedziała o co chodzi, ja na początku też, ale szybko mi się przypomniało, że opowiadaliśmy o tym w szkole. Gdy wyjeżdżaliśmy na dworze było jeszcze ciemno. Przysnęłyśmy trochę, aż nagle tata zawołał, że jesteśmy na miejscu. W jednej chwili zobaczyłam biegające dzieci z Bullerbyn. Najpierw zapoznałam się z Anną, która pokazała mi gdzie mieszka i przedstawiła swoją siostrę , Brittę. Spytałam się Britty „gdzie jest Kornelia?”. Okazało się, że biegała za Lisą. Potem mama pojechała do sklepu i kupiła wszystkim czekoladki. Każdy schował swoje czekoladki. Następnie bawiliśmy się w piratów. Lasse był kapitanem Złamaną Nogą i rozkazywał majtkom, że mają szybciej szorować podłogę. Zabawę przerwał nam tata, który przyszedł i powiedział, że jedziemy do domu. Gdy byliśmy już w domu Kornelia i ja powiedziałyśmy, że było fantastycznie i że chciałybyśmy zamieszkać w Bullerbyn. Tata wyszeptał „wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu”.

Natalia Puchalska

     Pewnego jesiennego dnia tata zaplanował ferie zimowe. Obiecał nam, że pojedziemy do Bullerbyn, które jest położone w Szwecji. Bardzo się z siostrą  ucieszyłyśmy. Wreszcie nadeszły długo oczekiwane ferie zimowe. Spakowaliśmy się i wyruszyliśmy na zaplanowaną wyprawę….. Niespodzianką dla mnie i mojej siostry było to, że płynęliśmy  promem. Przepłynęliśmy cały Bałtyk i dotarliśmy do Szwecji. Jednak do Bullerbyn jechaliśmy jeszcze kilka godzin. Podróż była długa i męcząca. Gdy dojechaliśmy na miejsce, wszyscy na nas czekali. Okazało się, że będziemy spać w Zagrodzie Środkowej. Mieszkańcy zaplanowali dla nas różne wycieczki i zabawy. Podczas pobytu poznaliśmy wszystkie zakamarki Bullerbyn. Życie dzieci z Bullerbyn bardzo różni się od naszego. Na co dzień mają kontakt z naturą. Zima także wygląda inaczej, ponieważ wszystko przykrywa piękna, puszysta i połyskliwa warstwa śniegu. Najbardziej utkwiła mi w pamięci wyprawa saniami nad jezioro. Wstaliśmy wcześnie rano, była piękna, słoneczna pogoda. Ubraliśmy się w bardzo ciepłe ubrania, zabraliśmy ze sobą jedzenie oraz grube koce. Pojechaliśmy nad jezioro. Gdy dotarliśmy na miejsce, rozpaliliśmy wielkie ognisko, w którym piekliśmy ziemniaki. Później wszyscy razem ulepiliśmy ogromnego bałwana. Odbyła się także wojna na kulki śnieżne. Upiekliśmy kiełbasy i zjedliśmy je z ziemniakami z ogniska. Był to bardzo wesoły i ciekawy dzień, którego nigdy nie zapomnę.

 

Nina Sebastianowicz

     Pewnego razu mama powiedziała, że pojedziemy do Bullerbyn. Podróż do Szwecji była długa, ale dojechaliśmy szczęśliwie. Mieliśmy problem z odnalezieniem Bullerbyn, a więc spytaliśmy się pana, który mieszkał w Wielkiej Wsi i on nam wskazał drogę. Gdy dojechaliśmy na miejsce i ze wszystkimi się przywitaliśmy, mama Lisy, Bossego i Lassego zaprosiła nas na ucztę przygotowaną przez Agdę. Następnie pobiegliśmy bawić się w berka. Po zabawie jedliśmy kolację, bo w Bullerbyn robiło się szybko ciemno. Spaliśmy w namiocie. W nocy było zimno, więc byliśmy mocno opatuleni kołdrą. Następnego dnia pomagaliśmy w karmieniu zwierząt i dojeniu krów. Po pracy każdy z nas miał dostać szklankę mleka. Poźniej pojechaliśmy do młynarza, który powiedział nam, że ostatniej nocy widział goglina, a raczej wilka w przebraniu goglina z workiem. Pomyśleliśmy, że w tym worku było wilczo – goglinowe złoto. Następnej nocy wykradliśmy się i poszliśmy do lasu, żeby zobaczyć wilko –goglina. Nic nie znaleźliśmy oprócz dziwnej monety. Gdy rano chcieliśmy pokazać znalezisko rodzicom, nie było jej. Pewnie zabrał ją wilko- goglin. Po południu pożegnaliśmy się ze wszystkimi i wyjechaliśmy do domu. Bardzo mi się podobało w Bullerbyn.

 

Patryk Bączkowski

    Wieczorem nie mogłam zasnąć, więc sięgnęłam po książkę „Dzieci z Bullerbyn”. Kiedy doczytałam do rozdziału, w którym dzieci bawiły się w stogu siana, zrobiłam się śpiąca i zasnęłam. Rano obudziłam się w Bullerbyn, w Zagrodzie Północnej. Przyszła do mnie Anna i powiedziała, żebym wyszła na podwórko, bo wszyscy bawią się w stogu siana. Zeszłam na dwór i zobaczyłam Brittę, Lissę, Lassego, Bossego, Ollego oraz małą Kerstin. Najpierw bawiliśmy się w berka, później w chowanego, a potem poszłam do Zagrody Środkowej na śniadanie. Następnie Lisa pokazała mi swoją kolekcję zakładek do książek. Kiedy zobaczyłam wszystkie zakładki z pudełka, Lisa zapytała mnie, czy chcę zrobić chłopcom kawał. Zgodziłam się. Wzięłyśmy różowe naklejki i przykleiłyśmy je do ich łóżek. Nagle usłyszałam wołanie mojej mamy: „Sara, już czas iść do szkoły”. Okazało się, że to był tylko sen. Szkoda, że nie dowiem się, jakie były miny chłopców, kiedy zobaczyli swoje łóżka. Moje odwiedziny w Bullerbyn były bardzo udane, mimo że był to tylko sen.

 

Sara Jawad

Złote myśli


Dobro powraca, to się każdemu opłaca.
Miej trochę rozsądku,
Traktuj ludzi w porządku
.

Jakub Kubalewski

Dobro powraca i do właściciela wraca..

Wiktoria Rymsza

Gdy dobro i miłość panują w szkole,
Zło nie wraca i to się opłaca!!

Natalia Dyrek

Może przemoc to przeszkoda ku dobroci i miłości,
Postarajmy się o raj, aby lepszy był ten kraj!!

Piotr Dalak

Czy dobro powróci?
A jak wróci, to kiedy wróci?
Może jak się pokłócisz?
Jak się pokłócisz, to dobro się odwróci
.

Aleksandra Łukaszewska

Dbaj o swoją szkołę,
Udzielaj pomocy,
A będzie ona prawdziwą
"Szkołą bez przemocy”!!

Dagmara Czereszko

Dobro powraca i wszystko się zmienia,
Dobrym ludziom życzę wielkiego powodzenia!!

Dagmara Obmalko

Dobro się śmieje, a złość płacze. Dobro się rodzi, a złość odchodzi!!

Anna Mierzwa

TWÓRCZOŚĆ MUZYCZNA UCZNIÓW

     Na lekcjach umuzykalnienia w klasach II A i B oraz III uczniowie zapoznawali się z bardzo melodyjną i taneczną „ Cza- czą o Szczecinie”.
     Zadaniem dodatkowym dla chętnych uczniów było napisanie tekstu podobnej cza- czy, ale o Mierzynie lub innej miejscowości naszej gminy.
     Wysiłkom nie było końca- na lekcji, na przerwie, w domu( można było poprosić o wspólną twórczość rodziców. Oto efekty pracy:

CZA- CZA O MIERZYNIE

Nudzi ci się, siedzisz sam
Pomysł już dla ciebie mam.
Jakoś cię przekonać chcę,
Lepiej dzisiaj wybierz się;

REF: Na spacerek po Mierzynie
Ta przyjemność cię nie minie,
Poznaj Mierzyn, swą mieścinę,
Zabierz swą rodzinę.

2. Tu boisko, kościół też,
„Nord” też u nas nawet jest,
Hotel „Julian”, jeśli chcesz,
Więc rowerek z sobą weź.

3. Wiatrak w słońcu pięknie lśni,
Lecz do szkoły wracać czas.
Super było nam w Mierzynie,
Ale już żegnamy was.

Dawid Teodorczyk



CZA- CZA O MIERZYNIE

Smucisz się, siedzisz sam,
Zaraz przyjdę, coś ci dam,
Prezent będzie- mapka ta,
Co pokaże Mierzyn nam.

REF: Na wyprawę po Mierzynie
Ta okazja cię nie minie,
Poznaj dobrze gminę swą,
Zabierz uśmiech w drogę tą.

2. Tutaj szkoła, kościół też,
Biblioteka, jeśli chcesz,
Zgraja kumpli na rowerach
Robi sztuczki Szumachera.

3. Kiedy wiosna, pola kwitną,
Kwiaty zbieram z moją świtą,
Tak wspaniale i cudownie,
Tu zapraszam was ponownie.

Blanka Stajkow



CZA- CZA O MIERZYNIE

Nudzi ci się, siedzisz sam,
Pomysł już dla ciebie mam,
Jakoś cię przekonać chcę,
Na spacerek wybierz się:

REF: Na spacerek po Mierzynie
„Julian” gościnnością słynie,
Zwiedź dziś swą dzielnicę Mierzyn,
Ciesz się z nami chętnie.

2. Tu boisko, szkoła jest,
Odwiedź sklepik, jeśli chcesz,
Do kościoła ze mną chodź,
Będzie z ciebie miły gość.

3. Odwiedź Wiatrak, gdy masz chęć
I do „Nordu” ze mną pędź.
W „Nordzie” z chęcią zjemy coś,
By znów biegać, no i hop!

Paulina Szymańska

CZA- CZA O DOBREJ

Nudzi ci się, siedzisz sam,
Pomysł już dla ciebie mam,
Jakoś cię przekonać chcę,
Lepiej dzisiaj wybierz się:

REF: Na spacerek po mej Dobrej
Zabierz rower, będzie ci wygodniej,
Poznaj moją wioskę Dobrą,
I zapoznaj z jej urodą.

2. Tu boisko, kościół też,
Restauracja, jeśli chcesz,
Biblioteka tuż, tuż, tuż,
Dom Kultury, więc się rusz.

3. Wokół pięknie szumi las,
I upływa szybko czas,
A koniki pędzą w dal,
Ja zapraszam was na bal!

Zuzia Klepacka



Opracowała muzycznie
Krzysztofa Romanowska
(na podstawie piosenki „Cza- cza o Szczecinie”
Słowa i muzyka Ewa Woś- Lorek).





Publiczna Szkoła Podstawowa w Mierzynie

ul. Welecka 30, 72-006 Szczecin
Dzisiejsza Data:

Aktaulny czas:




 






 



 







 


ul. Welecka 30
72-006 Mierzyn